pierwszy raz w wieku 17 lat
Pierwszy raz w wieku 15 lat, drugi w wieku 17. Kontrowersji było sporo, ale nauczyłam się tym już nie przejmować ;) Po pierwszym dziecku ludzie ucichli gdy zobaczyli że zajmuję się nim lepiej niż nie jedna matka starsza ode mnie te kilka lat.. Po drugim nadal gadają, chociaż mała urodziła się prawie 2 miesiace temu.
A jakim wieku byłyście pierwszy raz u ginekologa? 2012-12-03 18:34:58; W jakim wieku trzeba iść pierwszy raz do ginekologa? 2011-12-28 21:14:37; W jakim wieku powinno isc sie do ginekologa pierwszy raz? 2009-07-19 17:44:39; Uważasz ze w jakim wieku powinno sie pierwszy raz odwiedzić ginekologa? 2017-09-01 16:27:00
20 opowieści o najdziwniejszych przyczynach spóźnień. Każdy z nas miał choć raz w życiu do czynienia z niepunktualnymi ludźmi. Niektórzy nie potrafią po prostu dobrze gospodarować swoim czasem, podczas gdy inni mają wiele nietypowych wyjaśnień takiego zachowania. W obliczu ich zadziwiających argumentów czasami nie pozostaje nic
Regularną naukę gry na fortepianie rozpoczął w wieku 6 lat u prywatnego nauczyciela muzyki, czeskiego imigranta Wojciecha Żywnego. Niebawem, w 1817 r., pojawiły się pierwsze kompozycje Chopina: polonezy, marsze i wariacje. Chopin - genialne dziecko. Pierwszy utwór skomponowany przez Chopina zapisał jego ojciec - jest to "Polonez B-dur".
Zmarła 1959, w wieku 78 lat. 1882 (141) Klemens Roman → , aktor. Urodzony Rudki koło Lwowa. Zmarł 1967, w wieku 85 lat. 1888 (135) Bronisław Nakoniecznikow-Klukowski → , lekarz, doktor medycyny, oficer Wojska Polskiego, pułkownik, polityk ☆. Zmarł 1962, w wieku 74 lat. 1888 (135) Franciszek Seweryn Wład → , generał ☆. Zmarł
Frau Sucht Ein Mann Für Eine Nacht. Czy wiesz, że mieszkańcy Kolumbii i Brazylii zaczynają uprawiać seks około 17. roku życia? Nic dziwnego, karnawał pewnie robi swoje. Najdłużej ze swoim pierwszym razem czekają mieszkańcy dwóch krajów, w których przeważającą częścią społeczeństwa są muzułmanie - w Malezji i Indonezji mężczyźni zaciągają kobiety do łóżka mniej więcej w wieku 23 lat. A jak kochają się Europejczycy i gdzie wśród nich plasuje się Polska? Dowiedz się oglądając galerię. 18 Zobacz galerię Shutterstock W badaniu Face of Global Sex 2012 przeprowadzonym przez firmę Durex uczestniczyli dorośli z 37 krajów świata w wieku od 18 do 64 lat, którzy opowiedzieli o okolicznościach swojej inicjacji seksualnej, niezależnie czy odbyła się ona 40 lat temu czy zupełnie niedawno. 1/18 Wiedeń, Austria Shutterstock Współżycie najwcześniej zaczynają Austriacy - średni wiek: 17,5. 2/18 Berlin, Niemcy Shutterstock Pierwszy raz w wieku: 17,8 3/18 Praga, Czechy Shutterstock Pierwszy raz w wieku: 17,8 4/18 Londyn, Wielka Brytania Shutterstock Pierwszy raz w wieku: 18,3 5/18 Lizbona, Portugalia Shutterstock Pierwszy raz w wieku: 18,4 6/18 Amsterdam, Holandia Shutterstock Pierwszy raz w wieku: 18,5 7/18 Ateny, Grecja Shutterstock Pierwszy raz w wieku: 18,5 8/18 Budapeszt, Węgry Shutterstock Pierwszy raz w wieku: 18,5 9/18 Paryż, Francja Shutterstock Pierwszy raz w wieku: 18,5 10/18 Zagrzeb, Chorwacja Shutterstock Pierwszy raz w wieku: 18,5 11/18 Berno, Szwajcaria Thinkstock Pierwszy raz w wieku: 18,6 12/18 Dublin, Irlandia Shutterstock Pierwszy raz w wieku: 18,9 13/18 Bukareszt, Rumunia Shutterstock Pierwszy raz w wieku: 19,3 14/18 Madryt, Hiszpania Shutterstock Pierwszy raz w wieku: 19,5 15/18 Rzym, Włochy Shutterstock Pierwszy raz w wieku: 19,5 16/18 Warszawa, Polska Shutterstock Polacy zaczynają się kochać chwilę przed 20-tką. Średnia wieku rozpoczęcia życia seksualnego wynosi w naszym kraju 19,5 i należy do jednej z najwyższych w Europie. 17/18 Średni wiek rozpoczęcia współżycia seksualnego, fot. Durex Media 18/18 Berno, Szwajcaria Shutterstock Data utworzenia: 11 czerwca 2013 13:40 Zobacz Więcej
Pierwszy raz dla wielu osób jest wielkim wydarzeniem, które pamięta się do końca życia. W jakim wieku Polacy decydują się na rozpoczęcie współżycia? Badania przeprowadzone w 2011 roku wykazały, że polscy mężczyźni przestają być prawiczkami średnio w wieku lat, a kobiety Jednak na przestrzeni lat dane uległy zmianie. W ostatnich latach zauważa się dwa skrajne trendy. Jeden to bardzo wczesna inicjacja seksualna pomiędzy 13 a 15 rokiem życia, natomiast drugi to celowe opóźnianie rozpoczęcia współżycia do 22-25 roku życia. Jednak średnia w 2020 roku jest dużo niższa niż w 2011 i wynosi dla mężczyzn oraz dla kobiet. W Polsce wiek pierwszej inicjacji seksualnej stopniowo się obniża. A najpopularniejsze miesiące utraty dziewictwa to lipiec i sierpień. Co ciekawe w niektórych krajach zauważa się odwrotny trend. W Stanach Zjednoczonych średni wiek pierwszej inicjacji seksualnej zaczął spadać.
data publikacji: 18:13, data aktualizacji: 18:31 ten tekst przeczytasz w 3 minuty Pierwszy seks. Czy mamy wpływ na to, kiedy zdecydujemy się swój pierwszy raz? Czy znaczenie ma wychowanie czy może jesteśmy na to zaprogramowani? Badacze znaleźli odpowiedź. Piotr Marcinski / Shutterstock Potrzebujesz porady? Umów e-wizytę 459 lekarzy teraz online Naukowcy wykryli 38 fragmentów DNA człowieka, które mogą mieć wpływ na to, jak wcześnie ktoś rozpoczyna współżycie.– Nie ma jednak czegoś takiego jak gen utraty dziewictwa – twierdzi prof. David Barash z University of Washington w wypowiedzi dla „New Scientist”. Badania na temat genetycznego podłoża skłonności do wcześniejszego rozpoczynania współżycia opublikował "Nature Genetics". Jednym z wykrytych "genów dziewictwa" jest CADM2 kodujący substancje odpowiedzialne za przenoszenie sygnałów nerwowych. Jest on wiązany również ze skłonnością do ryzykownych zachowań i kłopotami z koncentracją uwagi. Prof. David Barash, autor książki „Out of Eden: The surprising consequences of polygamy" przyznaje, że geny wpływają na wiele naszych zachowań, a rozpoczęcie współżycia nie zawsze jest w pełni świadomą decyzją. Mimo to uważa, że wykryte fragmenty DNA, w tym także gen CADM2, nie dają możliwości przewidzenia, w jakim wieku nastolatki mogą stracić dziewictwo. Zdaniem amerykańskiego psychologa, większy wpływ na inicjację seksualną mają czynniki psychospołeczne. Wcześniej rozpoczyna współżycie młodzież z rodzin uboższych, która nie uczęszcza na msze do kościoła, a rodzice poświęcają im niewiele uwagi. Prof. Barash twierdzi, że obecnie w wielu krajach zachodnich młodzież najczęściej rozpoczyna współżycie w wieku 16 lat, wcześniej niż przed laty. W Wielkiej Brytanii w latach 90. XX w. dziewczęta podejmowały pierwsze kontakty seksualne w wieku 18 lat, a chłopcy – 17 lat. Z międzynarodowych badań "Health Behaviour in School-aged Children" wynika, że w Polsce w 1990 r. pierwszy kontakt seksualny w wieku 15-16 lat miało za sobą 17,7 proc. chłopców, podczas gdy w 2010 r. – 20 proc. Z tych samych danych wynika, że odsetek dziewcząt, które w samym wieku mają już za sobą inicjację seksualną, wzrósł prawie trzykrotnie. O ile w 1990 r. 5,5 proc. z nich odbyło pierwszy stosunek, to w 2010 r. – 13,7 proc. Dziewczęta wykazują również większą dynamikę inicjacji seksualnej w grupie wiekowej od 17. do 18. roku życia. W 1990 r. w tym wieku rozpoczęło współżycie 18 proc. z nich, podczas gdy w 2010 r. - 38,5 proc., czyli ponad dwukrotnie więcej. Jeśli chodzi o chłopców z tej samej grupy wiekowej, to w 1990 r. 36 proc. z nich przeszło inicjację seksualną, a w 2010 r. – 45,3 proc. Prof. Zbigniew Izdebski uważa, że polskie dziewczęta mogą wkrótce wyprzedzić chłopców w inicjacji seksualnej. Jego raport "Seksualność Polaków 2011" ujawnił, że już teraz w grupie 15-17 latków więcej dziewcząt niż chłopców ma doświadczenia różnego rodzaju stosunków seksualnych. Stosunki dopochwowe odbyło 28 proc. dziewcząt i 22 proc. chłopców, seks analny miało za sobą 10 proc,. dziewcząt i 2 proc. chłopców, a stosunki oralne – 12 proc. dziewcząt i tylko nieliczni chłopcy. Prof. Barash zwraca uwagę, że współczesna młodzież szybciej dojrzewa, co widać szczególnie na przykładzie dziewcząt, które coraz wcześniej rozpoczynają miesiączkowanie. O ile w połowie XIX w. w Stanach Zjednoczonych pierwsza menstruacja pojawiała się u nich w 18. roku życia, to obecnie już w wieku 12 lat. Głównym tego powodem jest prawdopodobnie lepsze odżywianie. "Nic dziwnego, że młodzież, która szybciej dojrzewa, również wcześniej przechodzi inicjację seksualną" – podkreśla prof. Barash. Nie ma jednak dowodów na to, że wczesne rozpoczęcie współżycia koreluje z bardziej ryzykownymi zachowania seksualnymi w późniejszym wieku, np. podejmowaniem współżycia pod wpływem alkoholu oraz bez żadnych zabezpieczeń. Prof. Barash powołuje się na opublikowane w 2011 r. badania przeprowadzone na bliźniakach. Wynika z nich, że do wczesnej inicjacji jak i ryzykownych zachowań seksualnych bardziej predysponuje impulsywność. (PAP) zbw/ zan/ seks inicjacja seksualna pierwszy raz gen dziewictwo Mieszkańcy wyspy widzą tylko czerń i biel. Ślepota barwna ma zaskakujący powód W wyniku ataku żywiołu na niewielką wyspę koralową, do którego doszło prawie 250 lat temu, obecnie wielu jej mieszkańców zmaga się z całkowitą ślepotą barwną o... Anna Górska Pięć genów, które wpływają na ryzyko śmierci z powodu COVID-19 Koronawirus rzadko powoduje ciężkie objawy u najmłodszych pacjentów. Czasem jednak powoduje śmierć młodych, zdrowych osób, nie mających chorób przewlekłych.... Adrian Dąbek Tegoroczna nagroda Nobla z chemii za stworzenie „nożyczek do genów”. Czym jest metoda CRISPR/CAS9? [WYJAŚNIAMY] Nagrodę Nobla za rok 2020 w dziedzinie chemii otrzymały dwie badaczki - Emmanuelle Charpentier i Jennifer A. Doudna, twórczynie precyzyjnych „nożyczek do genów”.... Monika Zieleniewska
1 2010-01-03 02:10:38 Martyna777 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-08 Posty: 3,528 Temat: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiek Wiadomo, że nie ma odpowiedniego wieku na pierwszą miłość, tak jak i na wiele innych pierwszych rzeczy związanych ze emocjami i jaki wg Was jest najlepszy wiek na pierwszy związek?Szkolna miłość czyli w wieku 15 17lat?A może lepiej z tym poczekać, chciaż do osiągnięcia pełnoletności?Czy osoba która ma więcej niż te naście lat tez może przeżywać pierwszą miłość czy może powinna sobie to juz darować?Przecież pierwsza miłość powinna być niewinna spontaniczna czyli właśnie taka jeszcze jedno pytanie co ze związkami gdzie dla jednej os to jest pierwsza miłość a dla drugiej to już któraś z rzędu np. 4 czy 5? Jakie taki zawiązek ma szane? 2 Odpowiedź przez Bad_Chemistry 2010-01-03 03:44:28 Bad_Chemistry Netchłopak Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-30 Posty: 17 Wiek: 22 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiekCzym wcześniej tym gorzej przynajmniej mi się tak wydaje często któraś ze stron nie jest gotowa do poważnego związku i wychodzi jak wychodzi ale czasami się zdarzy że wpadną na siebie dwie odpowiedzialne i gotowe do prawdziwego związku w tym szkolnym wieku. Więc nie zamykaj serduszka bo ci się wydaje że za wcześnie. A pierwsza miłość jest zawsze spontaniczna jak się czuje że jest szczerze odwzajemniona. Mam kolegę w moim wieku który naprawdę czekał na tą jedyna a jak w końcu się zakochał ze wzajemnością dostał takich skrzydeł że mógł by góry przenosić żeby tylko być z nią Odnośnie ostatniego pytania to wyłącznie zależy od człowieka jeden może myśleć nadal o byłej a inny kompletnie zapomnieć i zachowywać się jak by to była pierwsza miłość. 3 Odpowiedź przez bo-taki-mam-kaprys 2010-01-03 10:56:37 bo-taki-mam-kaprys Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-08-07 Posty: 139 Wiek: 18 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiekWg mnie teraz ludzie często poznają się za wcześnie, a przez studia, karierę żenią sie za późno. Bo, kiedy ludzie poznają się w wieku 15 lat, a mają się żenić załóżmy w wieku 28, no to co zmieni ten ślub, kiedy związek jest już 13- letni, wypalony, a ślub jest tylko formalnością. 4 Odpowiedź przez mylenne 2010-01-03 11:21:24 mylenne Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: studentka Zarejestrowany: 2009-05-21 Posty: 754 Wiek: 21 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiek Związki w gimnazjach czy podstawówkach dają jakieś tam doświadczenie, a to potrzebne jes żeby potem zbudować prawdziwy związek. Myślę że to nie takie złe, no zależy jak te związki mają wyglądać kiedy ma się te 14 czy 15 lat, ale człowiek uczy się na własnych błędach, musi tego spróbowwać żeby wiedział... Nigdy Nie Mów Nie Mów Zawsze. 5 Odpowiedź przez bo-taki-mam-kaprys 2010-01-03 11:32:15 bo-taki-mam-kaprys Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-08-07 Posty: 139 Wiek: 18 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiekChociaż moi rodzice zaczęlki być ze sobą mając 15 lat i do tej pory tworzą szczęsliwą, zakochaną parę Więc zdarza się i tak. 6 Odpowiedź przez julita0212 2010-01-03 11:52:35 julita0212 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-30 Posty: 119 Wiek: 22 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiekwedlug mnie szkola swojego faceta poznalam majac 16 lat wydawalo mi sie ze to milosc na cale zycie,bylismy ze soba 5 lat i czym bylismy starsi tym wiecej nas dzielilo,zaczelismy sie oddalac,patrzec na wszystko z wiem ze to nie byla milosc tylko zwykle zauroczenie,dziecinada i tyle,ale wiadomo ze u kazdego jest to indywidualna 7 Odpowiedź przez Bad_Chemistry 2010-01-03 22:18:15 Bad_Chemistry Netchłopak Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-30 Posty: 17 Wiek: 22 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiek Martyna777 napisał/a:Bad Chemistry twój kolega czekał gratuluje, ale on ma ile 18lat? W takim wieku 3 lata jeszcze u kobiety to bardzo dużo, zwłaszcza w tych relacjach, jednak życzę mu szczęście podobnie jak Tobie Mój kolega ma 20 lat a rocznikowo to już 21 A ty też jakoś się nie dołuj że cie miłość nie spotka albo ze jesteś za stara tylko rusz tyłek zacznij działać i może znajdziesz wtrafisz na kogoś fajnego Bo na miłość i na nauke to chyba nigdy nie jest za późno xD 8 Odpowiedź przez Martyna777 2010-01-03 22:31:05 Martyna777 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-08 Posty: 3,528 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiekJasne na naukę nigdy nie jest za późno. Osobiście podziwiam os które robia maturę mając więcej niż te 30 lat. Niestety nie podziwiam ludzi którzy zachwuja się żałośnie i udają pierwszą miłość w wieku 25 lat, bo to już chyba nie ten wiek 9 Odpowiedź przez a_normalna 2010-01-03 23:57:57 a_normalna Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-27 Posty: 3,025 Wiek: 22 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiekJa miałam pierwszego "chłopaka" w wieku lat 12. Z perspektywy czasu nie traktuję tego jako związku. Bądźmy poważni. To było tylko zadurzenie się i nigdy nawet nie trzymaliśmy się za rękę, o pocałunkach nawet nie wspominając. Dlatego pierwszą (i jedyną) prawdziwą miłość poznałam w wieku lat 19. 10 Odpowiedź przez Amelia* 2010-01-05 21:19:35 Amelia* Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-01-05 Posty: 1,262 Wiek: 21 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiek Ja pierwszy raz sie 'powaznie' zakochalam majac nieco ponad 13 w sumie to nic dobrego z tego nie wyszlo - stracilam swoje dziewictwo majac i tego nie zaluje,ale lepiej byloby gdybysmy jednak wtedy nie poszli do o duzo za mam partnera z ktorym jestem 1,5 roku i jestesmy bardzo szczesliwi,prawdopodobnie bedzie moim mezem;))To tyle o takie zwiazki w mlodym wieku cos wnosza do naszego zycia,sa potrzebneaczkolwiek jezeli ktos znajdzie kogos w pozniejszym wieku,to nie widze problemu.''Mam jeszcze jedno pytanie co ze związkami gdzie dla jednej os to jest pierwsza miłość a dla drugiej to już któraś z rzędu np. 4 czy 5? Jakie taki zawiązek ma szane?'' - mysle,ze to nie maroznicy czy sie kocha 1,2 czy 10 mozna powiedziec ze mocniej sie kocha,albo zalezy od nas koncu z jakichs powodow odkochalismy sie 1,2 itd ktorys raz. 11 Odpowiedź przez Martyna777 2010-01-05 21:49:41 Martyna777 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-08 Posty: 3,528 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiekA co z teorią że kocha tak na prawdę się tylko raz?Albo że tylko pierwsza miłość jest z serca a następne to już przez rozum? 12 Odpowiedź przez Kami90 2010-01-05 23:55:05 Kami90 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-07-13 Posty: 8,007 Wiek: 24,5 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiek Co do miłości i związków to moje zdanie jest następujące : "miłość sama przyjdzie nieproszona" prawdziwe słowa, nie ważne ile człowiek ma lat co robi gdzie się znajduję... to uczucie wielkie często nie do powstrzymania, nawet jeśli mowa o wzajemnej miłości to może przyjść w różnym wieku, ta prawdziwa a nie zauroczenie... nie przewidzimy tegoCo do związków różnie z tym bywa, zalezy od dojrzałości, podejścia, chęci i kompromisu w życiu sama byłam dwa lata w związku rozpad był przykry aczkolwiek z wielu względów, ale znam pary które są razem po 5 lat od roku życia... i są razem szczęśliwi wiem ze na wszytko przyjdzie pora, i wszytko ma swoje miejsce i czas... i nie ma dobrego wieku na to wszystko... to się poprostu stnie, jeden dojrzeje w wiku 16 lat inny w wieku 40 "Uśmiechnięci, wpół objęci spróbujemy szukać zgody,choć różnimy się od siebiejak dwie krople czystej wody." W. Szymborska 13 Odpowiedź przez Martyna777 2010-01-06 00:06:47 Martyna777 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-08 Posty: 3,528 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiekSygerujesz, że ktoś kto nie miał miłości jak miał lat 15 nie jest dojrzały??Sugerujesz, że dojrzały człowiek to taki który ma kogoś?Jeżeli to 90 to recznik czyli masz 20 lat (rocznikowo) i chcesz powiedzieć komuś kto ma lat 40, że on jest niedojrzały bo nie ma nikogo?Ja nie uważam Cię za dziecko w końcu jesteś pełnoletnia, czyli wg Ciebie dojrzałe są 15 letnie matki, bo przecież one kogoś miały?Dojrzałość nie jest wyznaczana tym czy ktoś jest w stanie mieć kogoś czy nawet spłodzić dzicko. To jest stan człowieka jego zachowanie, fakt nie metryka, nie przesadzajmy, że to czy ktoś ma związek w gimnazjum czy nawet w szkole średniej nie uprawnia go do mówienia, że jest dojrzały 14 Odpowiedź przez Kami90 2010-01-06 09:24:30 Ostatnio edytowany przez Kami90 (2010-01-06 09:32:04) Kami90 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-07-13 Posty: 8,007 Wiek: 24,5 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiek Martyna źle mnie zrozumiałaś...Miłość przychodzi z czasem nie zależnie od nas samych....a Związek to już co innego, bo tworzymy go sami, po przez swoje różnego rodzaju zachowania odczucia, i zależności(czasem bez miłości, która rodzi się z czasem) i uważam że czasem człowiek dojrzewa do stworzenia takiego związku w wieku 15 lat a czasem w wieku 40... na to nie ma reguły...człowik może być dojrzały ale związku nie będzie umiał stworzyć bo nie będzie znał sztuki kompromisu... a może być niedojrzały ogólnie a w związku odnajdzie się idealnie i w nim będzie dojrzewał i realizował się...Wydaje mi się ze wyraziłam sie w ostatnim poście dość jasno i nie było powodu interpretować go inaczej niż teraz to Ci tłumacze...PS W ostatnim poście nigdzie nie było mowy że ktoś jest gorszy bądź niedojrzały gdy "nie miał miłości" w wieku 15 lat, lub nie był w związku... po pierwsze, miłości mieć nie można... to nie jakis przedmiot, miłość to stan ducha i można-kochać...Więc moja ogólna odpowiedź to, związki tworzą się wśród osób gotowych i dojrzałych do stworzenia ich (a związek to coś trwałego sensownego) i czasem może to być wiek 15 lat a czasem 40...A miłość to inna bajka, dopada nas, zaczynamy kochać, i to nas uczy pewnych zachować, wpaja kolejne uczucia, ale nie uczy dojrzałości(sama w sobie ewentualnie uczucia jej towarzyszące mogą jej uczyć)... "Uśmiechnięci, wpół objęci spróbujemy szukać zgody,choć różnimy się od siebiejak dwie krople czystej wody." W. Szymborska 15 Odpowiedź przez Martyna777 2010-01-06 16:16:45 Martyna777 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-08 Posty: 3,528 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiek Z definicji człowiek dojrzały to takie który jest zdolny do kompromisu, który wie jakie zachowanie jest słuszne. Z tego co napisałaś, to dla Ciebie można mieśc maturę (egzamin dojrzałości ) czyli jest się dojrzałym i nie być bo nie ma się pewnych mi że któś kto pracuje w grupie jest sam i nigdy nie miał związku nei wie co to kompromis? No proszę Cię nie żartuj tak nawet. Za to wg Ciebie człowiek który ma lat 15 ma związek wie co to kompromis, ale za to z rodzicami nie może się dogadać. Przecież to przeczy samemu sobie. Czyli wg Ciebie jak ktoś chce byś związku to musi się nauczyć zrezygnować z połowy tego co robił i lubił , no bo kompromis. Tak wygląda chyba wg Ciebie kompromis 16 Odpowiedź przez Kami90 2010-01-06 19:24:06 Kami90 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-07-13 Posty: 8,007 Wiek: 24,5 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiek Kompromisu człowik uczy sie różnymi sposobami, znam 15 latków którzy idealnie dogadują się z rodzicami i tworzą związki, a znma takie osoby które mają lat 26 i własnych rodziców traktują jak śmieci a wiem sama po sobie że kompromisu nauczyłam sie dopiero w pewnej sytuacji o której nie chce mi sie opowidać i nie była to bynajmniej szkoła... a zdana matura o niczym nie świdczy to tylko papier, ktory jest Ci potrzebny w dalszej edukacji, pracy... ale nie symbol dojrzałości, do mtury kompromis się ni jak się nie wypowiadam, bo widzę że masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem... A każdy ma prawo mieć własny pogląd a zwłaszcza ze obracam się w kręgu ludzi i obserwuje bo tego wymagają ode mnie moje studia... "Uśmiechnięci, wpół objęci spróbujemy szukać zgody,choć różnimy się od siebiejak dwie krople czystej wody." W. Szymborska 17 Odpowiedź przez Martyna777 2010-01-06 19:44:44 Martyna777 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-08 Posty: 3,528 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiekA co studiujesz?? 18 Odpowiedź przez Martyna777 2010-01-06 19:51:58 Martyna777 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-08 Posty: 3,528 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiekSzanowna panno studia dopiero zaczęłaś jak coś i nie pisz mi tu o obracaniu się w środowisku, bo mi się śmiać z tego czyta doskonale umiem i jeszcze lepiej interpretuję 19 Odpowiedź przez Kami90 2010-01-06 20:09:23 Kami90 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-07-13 Posty: 8,007 Wiek: 24,5 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiek studiuję pracę socjalną na wydziale ekonomiczno-socjologicznym, i tak się składa że jest to coś co chciałam robić od zawszę więc wiem obserwuje i działam z ludźmi, i najwidoczniej twoja umiejętność interpretacji zawiodła Cię tym razem, bo skoro tłumaczę któryś raz z koleji o co mi chodzi a do Ciebie nie dociera no to chyba coś jednak jest nie tak... albo nie rozumiesz albo nie chcesz zrozumieć... "Uśmiechnięci, wpół objęci spróbujemy szukać zgody,choć różnimy się od siebiejak dwie krople czystej wody." W. Szymborska 20 Odpowiedź przez Martyna777 2010-01-06 20:21:59 Martyna777 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-08 Posty: 3,528 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiek Dobrze koleznko, ja rozumiem mam inne podejście jestem osobą dobrze wiedzącą czego chcę Ci nic obraźliwego pisac bo ludzie na pewnym poziomie takich rzeczy nie nie mam problemu, ze jestem mi poprostu wmówić nie przejmuj się przecież mając 30 lat tez mozna miec pierwsza miłość, nie wiem wtedy z kim ale ok,jeśli wg Ciebei tak jest ok 21 Odpowiedź przez Kami90 2010-01-06 20:33:17 Kami90 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-07-13 Posty: 8,007 Wiek: 24,5 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiek Martyno, ja też bynajmnij nikogo nie obrażam i Twoje ostatnie zdanie... dokładnie tak twierdze i wiem że właśnie tak może być i to może byc najpiękniejsze, jeśli człowiek wierzy, jest uśmiechnięty i pozytywny, wtedy spotyka go to co jest dla niego dobre nie musimy mieć tych samych poglądów, mimo wszytko pozdrawiam "Uśmiechnięci, wpół objęci spróbujemy szukać zgody,choć różnimy się od siebiejak dwie krople czystej wody." W. Szymborska 22 Odpowiedź przez Martyna777 2010-01-06 20:58:11 Martyna777 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-08 Posty: 3,528 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiek Oczywiście, że nei musimy Pamiętasz swoją pierwszą miłość?Szkolne, niewinne uczucie. Wszystko nowe, takie dziwne wyobraź sobie teraz kobiete, która ma ileś tam lat coś sobą reprezentuje coś osiągnęła. I myślisz, ze ona będzie sie tak zachowywać, szaleńczo niewinnie dziwnie? A może jak będzie sie tak zachowywać to jak to będzie wygladać?Zresztą 90% kobiet uwielbia, opowiadać przyjaciółkom o takich rzeczach co ja to spotkało, i co komu ma to powiedzieć koleżance która ma męża i 2 dzieci? 23 Odpowiedź przez Kami90 2010-01-06 21:05:17 Ostatnio edytowany przez Kami90 (2010-01-06 21:06:43) Kami90 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-07-13 Posty: 8,007 Wiek: 24,5 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiek Wiesz, ale pierwsza miłość ta moja prawdziwa, hmm niczym się nie różniła od codzinności tylko ilością uśmiechu, i takiej eufori emocji gdy ta osoba przychodziła, całowała, nic innego...a pod wpływem wieku to się zmienia, euforia zamienia się w westchnienie przyjemności i ciepła, a uśmiech zamienia się w dyskretne szepty w samotności i to oczekiwanie...i nie pytaj skąd to wiem, ja po prostu tak mam że dużo rzeczy zauważam...i wiem ze przykro gdy pierwsza miłośc jest poźno, ale nadal jest tak samo piękna, i nie warto wtedy patrzec w około tylko robić co się chce, bo prawdziwa miłośc wszystko zwycięża Ps i opowiedzenie koleżance która jest ustatkowana tych szaleńczych uczuć to coś wspaniałego, awet nie wiesz jak taka koleżanka Ci pozazdrości to najpięknijszy moment w życiu, każdy go pragnie, ciągle i ciągle "Uśmiechnięci, wpół objęci spróbujemy szukać zgody,choć różnimy się od siebiejak dwie krople czystej wody." W. Szymborska 24 Odpowiedź przez Martyna777 2010-01-06 21:09:48 Martyna777 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-08 Posty: 3,528 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiekMoże i masz rację, ale wiesz jak przychodzi tak późno to już nie są dyskertne szepty, bo przecież dla tej drugiej strony to juz nie jest pierwsza miłość 25 Odpowiedź przez Tiff 2010-01-06 21:10:47 Tiff Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-03-28 Posty: 808 Wiek: 20 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiek jak chcecie się kłócić to załóżcie nowy wątek, a nie róbcie tu śmietnika! Doznawać uczuć, kochać, cierpieć, poświęcać się będzie zawsze istotą życia kobiet. 26 Odpowiedź przez Martyna777 2010-01-06 21:16:32 Martyna777 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-08 Posty: 3,528 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiek Dlaczego mowisz śmietnik? Sorry moj wątek i będę sobie robiła to co chce i nie przeczy regulaminowi A już myślałam, ze chcesz coś mądrego napisać w tym temacie 27 Odpowiedź przez Kami90 2010-01-06 21:24:28 Kami90 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-07-13 Posty: 8,007 Wiek: 24,5 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiek Ale to nie ma znaczenia, bo jeśli ta druga osoba kocha też to bierzę Cię taka jaka jesteś... z całym twoim bagażem lub jego brakiem "Uśmiechnięci, wpół objęci spróbujemy szukać zgody,choć różnimy się od siebiejak dwie krople czystej wody." W. Szymborska 28 Odpowiedź przez Martyna777 2010-01-06 21:27:59 Martyna777 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-08 Posty: 3,528 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiekTak to oznacza że ja muszę mieć bagaż w postaci jego byłych i tego co im sie podobało 29 Odpowiedź przez Kami90 2010-01-06 21:31:16 Kami90 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-07-13 Posty: 8,007 Wiek: 24,5 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiek To tez fakt, ale to da sie przezyć, bo raczej facet który kocha nigdy Cię nie porówna i w ogóle "Uśmiechnięci, wpół objęci spróbujemy szukać zgody,choć różnimy się od siebiejak dwie krople czystej wody." W. Szymborska 30 Odpowiedź przez Tiff 2010-01-06 21:36:08 Tiff Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-03-28 Posty: 808 Wiek: 20 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiek po prostu nie chciałabym żebyście się kłóciły Doznawać uczuć, kochać, cierpieć, poświęcać się będzie zawsze istotą życia kobiet. 31 Odpowiedź przez zgnilamandarynka 2010-01-06 21:47:51 zgnilamandarynka Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-06 Posty: 78 Wiek: 25 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiek Rzadko kiedy pierwsza miłość wytrzymuje cale życie,gdyz predzej czy później któraś ze stron chce sie przekonac jak to jest z kims innym dlatego nie warto trcic swoich młodzieńczych by sie wyszalec a pózniej wchodzić w zwiazek kiedy wie sie już czego chce . Ty chwyciłeś mnie za rękę, pokazałeś co to szczęście 32 Odpowiedź przez Martyna777 2010-01-06 22:59:03 Martyna777 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-08 Posty: 3,528 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiekTiff spokojnie jeszcze kazda z nas żyje Zgniłamandarynka no ale wiesz cieżko tak samemu, jeśli mówisz nie warto tracić czasu na pierwsza miłośc, a znasz jakiś język w którym liczenie zaczyna się od 2? 33 Odpowiedź przez zgnilamandarynka 2010-01-08 20:34:44 zgnilamandarynka Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-06 Posty: 78 Wiek: 25 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiek J poprostu napisalam tak a własnego doswiadczenia w moim przypadku bylismy za młodzi kiedy sie poznalismy i długoletni związek rozpadl sie jak domek z kart...ale miłość to silne i spontaniczne uczucie koremu nie da sie powiedzieć NIE,czasem trzeba sie poparzyć i próbowac dalej a kolejna miłość tez jest wspaniała i w tym wypadku nie da sie uczyc na cudzych błędach samemu trzeba to przeżyc a wiek to indywidualna Ty chwyciłeś mnie za rękę, pokazałeś co to szczęście 34 Odpowiedź przez różyczka 2010-01-08 21:02:45 różyczka 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-04 Posty: 2,771 Wiek: prawie 40:) Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiekMartyna czytalam juz kilka twoich watkow i wszystkie łaczy to samo, dlaczego do mnie nie przychodzi miłosc czemu jestem sama i czemu nie moge sie zakochac, w jakim wieku wypada sie szalenczo zakochac i tak dalej. Zrozum dziewczyno nie mozna zmusic miłosci zeby przyszła, nie ma na to siły trzeba zyc zeby byc szczesliwym a uczucie samo nas znajdzie , zabolał mnie tekst ze żonate kobiety ci doradzaja bo nie maja komu powiedziec, jestes w błedzie zalozylas watek i kazda ma prawo sie wypowiedziec sama tego chciałas. Miłosc moze do ciebie nie przychodzi bo jeszcze jestes zbyt niedojrzała , natura widac sama wie kiedy cie nia obdarowac, sory ale zbytnio skupiasz sie na sobie zamiast dostrzec otaczajace cie grono ludzi i przegapisz w koncu cos waznego. A szalona miłosc to kazda i pierwsza i kazda, i bedac po slubie mozna całowac sie w autobusie i rzucac sniezkami w parku. Dorosnij dziewczyno. zycze wszystkiego naj 35 Odpowiedź przez różyczka 2010-01-08 21:45:38 różyczka 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-04 Posty: 2,771 Wiek: prawie 40:) Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiekMartyna po co koniecznie ci akurat teraz miłosć , skup sie na czyms fajnym a bedziesz chodzic po swiecie az spotkasz kogos. Kuzynki olej , jak ci beda gadac cos to powiedz nie mam tez dwuch glow i fajnie za to mam duzo pasji w zyciu i moze sie odwala. 36 Odpowiedź przez no_nam 2010-01-08 21:50:23 Ostatnio edytowany przez no_nam (2010-01-08 21:50:38) no_nam Gość Netkobiet Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiek różyczka napisał/a:skup sie na czyms fajnym a bedziesz chodzic po swiecie az spotkasz kogos..np. puzzle 37 Odpowiedź przez różyczka 2010-01-08 21:59:25 różyczka 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-04 Posty: 2,771 Wiek: prawie 40:) Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiekNo-nam no padłam po tym tekscie masz racje chocby i puzle a co w nich tez mozna byc numer 1, martyna co ktos ma do twojego życia sama w nim zadz nie głupie kuzynki. 38 Odpowiedź przez no_nam 2010-01-08 22:03:36 no_nam Gość Netkobiet Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiekChociaż możesz poznać mnie ze swoimi kuzynkami, postaram się zmienić ich myślenie - co pozytywnie wpłynie na twoje samopoczucie. 39 Odpowiedź przez Martyna777 2010-01-08 22:06:57 Martyna777 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-08 Posty: 3,528 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiek Hehehe teksty no_nama mnie powalają na kolana Wiem, mówicie po co Ci miłość skup się na czymś, na swoich że wiem, że jak zapomnę całkiem o tym, że miłość istnieje to ją oleję. Znam 20 lat, zanim poczułam, że tak na prawdę potrzebuję miłości, nie wiem co mi się stało, ale wcześniej myślałam, o czymś zupełnie innym. Od dzicka intersowałam się polityką i tak zapisałam się do młodzieżówki jednej z partii to co lubiłam, i nidgy mi nie przyszło na myśl, że potrzebuję miłość. Spadło jak grom z jasnego nieba .Już rok czasu się z tym męczę Nie chcę, żeby było tak jak kiedyś, że moje koleżanki mają chłopaków no jak inaczej powiedzieć kiedy miałbyśmy po 15 18 lat, a ja mam pasje i tyle. 40 Odpowiedź przez Martyna777 2010-01-15 23:13:40 Martyna777 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-08 Posty: 3,528 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiek Dawno mnie tu nie było Trochę się tu po użalałam, zdarza się Było mi smutno i źle, że ja jako jedyna wśród moich znajomych jestem sama, ale teraz już nie Może w końcu zrozumiała, że miłość nie jest dla każdego, może nauczyłam się, co można robić żeby nie myśleć o chyba najważniejsze znowu zauważyłam, że można byś szczęśliwym będąc samotnym. Można się realizować, można się przecież cieszyć tyloma innymi może kiedyś to się zmieni, ale nie jest źle tak jak wszystkim poszukiwaczką miłości, radzę cieszyć się z tego, co mają, bo inni mają jeszcze mniej Chciałabym jeszcze podziękować, tym, którzy czytali i odpisywali na te moje chyba puste słowa, kiedy uporczywie szukałam dziury w całym moim życiu 41 Odpowiedź przez no_nam 2010-01-16 16:06:29 no_nam Gość Netkobiet Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiek Witaj Martynko Dobrze ze wróciłaś. Ale moja droga widzę ze jesteś niereformowalna . 42 Odpowiedź przez ktoś 2010-01-16 16:31:17 ktoś O krok od uzależnienia Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-01-23 Posty: 65 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiekoj, ale ma rację - bez miłości (zakochania etc.) da się żyć, może nie każdemu to "pisane". Moim wzorem jest dr House:p może i samotny, może też niezbyt szczęśliwy, ale wszyscy go lubią i tak:p 43 Odpowiedź przez Martyna777 2010-01-16 17:38:12 Martyna777 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-08 Posty: 3,528 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiek no_nam dlaczergo jestem niereformowalna??Staram się, przestałam o tym myśleć skupiłam się na czymś zupełnie czy Ty myślisz że tak łatwo mi o tym zapomnieć??Wszyscy moi znajomi to pary a ja jako jedyna jestem sama. Nie mam się komu wygadać, wyżalić, bo kto ma mnie zrozumieć??Moje koleżanki mają teraz inne zmartwienia, inne problemy, nie myślą o tym, myślą o swoim szczęściu z ukochanym, cieszę się, że są szczęśliwe Może kiedyś będzie lepiej 44 Odpowiedź przez Amelia* 2010-01-17 12:40:35 Amelia* Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-01-05 Posty: 1,262 Wiek: 21 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiek Martyno,moze wreszcie czas,aby zaprzestac tego uzalania sie nad soba?'jestem sama,kuzynki mnie potepiaja,wszyscy maja juz kogos,kolezankidawno znalazly swoich chlopakow'... Ty masz lat?Moze wez sie jeszcze rozplacz?!Co?Czytam i czytam i nie moge uwierzyc,ze Ty masz 20 czy iles tam lat,bo wydaje mi sie,ze duzo to wlasnie takim uzalaniem sie nad soba odtracasz swoich potencjalnych partnerow?Zrozum,to ze jestes sama,a kazdy inny ma juz kogos - to staje sie powoliTwoja sie,a to do niczego nie lepiej zamiast slow:'inni maja lepiej',wez sie w garsc dziewczyno!!!Wychodz do ludzi,usmiechaj na takie dziewczyny faceci zwracaja zamierzasz cale zycie byc sama,to faktycznie dalej uzalaj sie nad swoim losem. 46 Odpowiedź przez Yvette 2010-01-17 13:10:17 Yvette 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: Psychologia, edukacja Zarejestrowany: 2009-03-13 Posty: 2,915 Wiek: 29 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiek luniaczka napisał/a:Zazdroszcze ludziom, ktorzy poznali sie w tym wieku i kochaja sie nadal majac 40 lat i stabilne ja mam na ten temat inne zdanie. Myślę, że niektóre znajomości w naszym życiu, często właśnie te "z młodych lat" są pięknym wspomnieniem, ale jednocześnie dobrze się stało, że się zakończyły, bo po każdym rozstaniu stajemy się inne i uczymy się czegoś o swoich oczekiwaniach. Nie chciałam nigdy zostać do grobowej deski z pierwszym chłopakiem, którego miałam, mamy dwa zupełnie inne, niepasujące do siebie temperamenty ... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...REGULAMIN Forum - przeczytaj 47 Odpowiedź przez luniaczka 2010-01-17 23:09:19 luniaczka Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-16 Posty: 24 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiek Martyna777 nie mowie, ze straszny tylko taki pierwszy z glowy przyklad Fakt, ze cale zycie z pierwszym facetem moze byc meczace... ale teraz nie wyobrazam sobie zycia bez Mego 48 Odpowiedź przez Martyna777 2010-01-18 00:34:45 Martyna777 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-08 Posty: 3,528 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiekluniaczka bo masz 19 lat, jak będziesz trochę więcej to zauważysz różnicę 49 Odpowiedź przez no_nam 2010-01-18 20:48:24 no_nam Gość Netkobiet Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiek Martyna777 napisał/a:Tak się zasatanawiam, że stalę się tu użalam, że jest mi źle, że nie mam nikogo, to fakt nie mam partnera miałam i nie będę miała Podstawo każdego przedsięwzięcia jest pozytywne myslenie, którego Ci nie napisał/a:Z drugiej jednak strony mam coś czego ktoś inny może mi zazdrościć. Mam kochających rodziców, a mam znajomych ( co prawda nie wielu ale jacyś są ), studiuję to co chciałam, od niedawna ku mojej uciesze znowu nauka, rozój intelektualny znów zaczął mnie cieszyć .Bardzo dobrze ze narazie zajmujesz się czyś co Ci w przyszłości napisał/a:Przecież jeśli miałabym kochającego faceta to chyba miałabym już za dużo, a może za skromność Martyna777 napisał/a:Jednak kiedy poznaję jakiegoś faceta zazwyczaj zostaje on moim kolegą i tak już pozostaje ( nie uznaję zmiany pozycji i relacji, jak ktoś jest kolegą, to kolegą pozostaje )Ponad rok temu poznałam mężczyznę, takiego o jakim marzyłam. Jednak mój talent w tych sprawach ik doświadczenie (ktoś mi tu pisał, że ono nie ma znaczenia )a raczej jego brak, spowodowało, że nie jesteśmy razem. Teraz on jest w szczęśliwym związku, więc nie ma mowy o naprawianiu ktoś co tak tak twierdził, myślę ze miał racje. 50 Odpowiedź przez Martyna777 2010-01-18 20:56:04 Martyna777 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-08 Posty: 3,528 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiekno_nam na Ciebie zawszę mogę liczyć, na twoje zdanie czasem inne czasem podobne, ale to mnie cieszy Gdybym miała to doświadczenie, to pewnie sytuacja byłaby zupełnie inna ale to już jest błąd nie do naprawienia i niestety jego już zawszę będę popełniać A panowie pozostaną tylko jako koledzy może to i lepiej zrealizuje te marzenia o karierze zawodowej, ktoś w tym karju musi wyrabiać PKB, nie wszyscy mogą być zakochani 51 Odpowiedź przez no_nam 2010-01-18 21:04:32 no_nam Gość Netkobiet Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiekehh ty się lubisz droczyć ... a ja chcę zdobyć te kwiaty .. wiec zrozum mnie i pomóż .. 52 Odpowiedź przez Martyna777 2010-01-18 21:06:53 Martyna777 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-08 Posty: 3,528 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiekJak mam Ci pomóc?Jak ja widziałam i nadal widzę siebie tylko z nim A w żadnym koledzę nie zobczę faceta, kolega to kolega Nie zobaczysz kwiatów nie ma szans przykro mi 53 Odpowiedź przez no_nam 2010-01-18 21:11:47 no_nam Gość Netkobiet Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wieka te doświadczenie o którym piszesz cały czas - czym ono jest - czego ci brakuje ???nie wiesz w jakiej sytuacji się zachować ? 54 Odpowiedź przez ktoś 2010-01-19 01:48:13 Ostatnio edytowany przez ktoś (2010-01-19 01:48:47) ktoś O krok od uzależnienia Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-01-23 Posty: 65 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiekakurat z tym, że w wieku 23 lat i więcej pierwsza miłość jest żenująca, to jakieś bzdury. jakiś rozsądny argument na poparcie tej tezy? czy po prostu głupio, bo inni się wcześniej zakochują (zwykle)? jeśli nawet, to co z tego? 55 Odpowiedź przez Martyna777 2010-01-19 07:14:09 Martyna777 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-08 Posty: 3,528 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiek ktoś masz rację głupio Tyle, że ja nie widzę sesnsu takiej miłości 56 Odpowiedź przez ktoś 2010-01-19 10:18:58 ktoś O krok od uzależnienia Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-01-23 Posty: 65 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiekno ale dlaczego? 57 Odpowiedź przez no_nam 2010-01-19 15:22:53 no_nam Gość Netkobiet Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiek Martynko ? piszę ze jesteś nie reformowalna (na chwilę obecną ? potrzeba dużo czasu i wiele chęci aby zmienić Twoje myślenie).Dlaczego masz wierzyć ze będziesz już sama skoro masz dopiero 21 lat ? (jeżeli chcesz odpowiedzieć na to nie pisz czegoś w stylu ? bo do tej pory się nie zakochałam).Jesteś samo bo może szukasz jakiego specyficznego (?idealnego?) partnera ? nie wiem za mało Ciebie znam. Również nie rozumem dlaczego określasz się jakimiś barierami wiekowymi, do 23 lat itp., zgadza się może to być miłość jednostronna ? lecz kiedy nie spróbujesz, nigdy się nie dowiesz. Troszeczkę przypomina mi to naukę jazdy na rowerze, czasami trzeba spaść. Jakiem ma znaczenie czy będziesz pierwsza czy 7 jeżeli będziesz to ostatnią z którą zostanie. W najgorszym wypadku spotkamy się za 5 lat i po spotkaniu pobiegniesz do kwiaciarni 58 Odpowiedź przez Kamiluśna 2010-01-20 01:04:06 Kamiluśna Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-20 Posty: 2 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiekA ja tak naprawdę jestem chłopakiem, bardzo młodym!! Ale. nie mam dziewczyny 59 Odpowiedź przez Martyna777 2010-01-20 01:17:02 Martyna777 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-08 Posty: 3,528 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiek;/ Dziwne jest mieć dziewczynę mając 14 lat, ale dobrze że zabierasz głos szkoda że nie do wątku, ale ok 60 Odpowiedź przez Martyna777 2010-01-20 02:06:57 Martyna777 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-08 Posty: 3,528 Odp: Pierwsza miłość a wiek, związki a wiekW mojej rodzinie zwykło się mawiać o mnie od jakiegoś czasu stara panna lub wieczna uczennica ktoś mi powie co jako ta star panna powiennam robić wieczorami? Jak się zachowywać ubierać bo jakoś sama nie wiem a nie chcę w kolejnej dziedzinie zawodzić rodziny
Warto to przeczytac. Warto zrozumiec. „W ramach przedmowy: ten post, bo trochę irytuje mnie podejście wielu osób do kwestii seksu 15-latków i młodszych oraz dlatego, że może dzięki niemu ktoś zdecyduje się dłużej poczekać. jest długi, bo żeby miał wartość, wymaga przedstawienia okoliczności pewnych zdarzeń. Jeśli nie chce Ci się czytać całości (w sumie 6 stron A4 Times New Roman 12 pkt., 2 859 słów) – przejdź na koniec postu, znajdziesz tam krótkie podsumowanie. Ludzie często dziwią się i oburzają jak to możliwe, że gimnazjaliści uprawiają seks. Ja też się dziwię – że tak nieliczni spośród nich to robią. Ale ja mam zwichniętą psychikę. Chcę Ci pokazać dlaczego i jakie są tego skutki. Na każde moje pytanie dotyczące seksu matka odpowiadała, że powiedzą mi w szkole. Nie chciałem czekać, więc moim źródłem wiedzy stały się czasopisma kobiece, których w domu nie brakowało. Większość tych szmatławców to tak naprawdę odpowiedniki Bravo dla kobiet po trzydziestce – nieodpowiednia lektura dla ośmio-, dziewięciolatka. Mając 10 lat nocowałem u znajomych, gdzie była 14-letnia dziewczyna. Zapytała mnie, czy już całowałem się z języczkiem. Minutę później mogłem powiedzieć, że tak. Było to bardziej dziwne, niż przyjemne, ale spodobało mi się. Szybko przeszliśmy do całowania niższych części ciała. Odpuściliśmy sobie pocałunki w usta i całowaliśmy się jedynie „tam”, na zmianę. Nie trwało to zbyt długo, bo do pokoju weszła jej matka, jednak te kilka lub kilkanaście minut uważałem za najwspanialsze chwile życia. Biorąc pod uwagę różnicę wieku można by powiedzieć, że mnie wykorzystała. Rzecz w tym, że ja naprawdę tego chciałem i bardzo długo byłem wdzięczny jej za to. Miałem jedynie żal o to, że tylko całowała, a ja chciałem, żeby wzięła go do ust. Moja matka nie dowiedziała się o tym, a ja nie poniosłem żadnych negatywnych konsekwencji. Miałem jedynie bardzo przyjemne wspomnienia, co sprawiło, że jeszcze częściej wkładałem rękę w swoje majtki. Na tę dziewczynę również miało to jakiś wpływ. Nie była cnotliwa – urodziła pierwsze dziecko mając 16 lat. Półtora roku później poznałem dziewczynę, z którą chciałem to powtórzyć. Rok młodsza. Pierwszy raz dziewczyna tak bardzo mi się podobała. Zadurzyłem się w niej. Nie miałem odwagi zapytać się jej, czy chce ze mną chodzić, ale starałem się przebywać przy niej jak najczęściej. Korzystałem z każdej możliwości żeby móc ją oglądać i dotykać. Próbowałem być dyskretny, ale dziwne by było, gdyby tego nie zauważyła – bo ile razy można przypadkiem dotknąć czyjegoś tyłka wewnętrzną stroną dłoni? Po pół roku w końcu to ona zaproponowała, żebyśmy ze sobą chodzili. Chyba nigdy wcześniej nie wypowiedziałem bardziej zdecydowanego „TAK!”. Moje marzenie zaczęło się spełniać. Matka pracowała do późna, dziewczyna mieszkała blisko mnie – prawie codziennie mogliśmy spędzać długie godziny w cztery oczy. Ona chciała się całować; ja – mając wspomnienie wcześniejszego doświadczenia – dążyłem do czegoś więcej. Nie chciałem jej wystraszyć, więc dążyłem powoli. Przy każdym kolejnym spotkaniu posuwaliśmy się o krok dalej. Mniej więcej po tygodniu od pierwszego pocałunku obmacywaliśmy się już po całym ciele bez najmniejszego zażenowania. Kilka razy próbowałem całować ją poniżej szyi, ale nie zgadzała się na to. Wydarzyło się natomiast coś innego: po niespełna dwóch tygodniach chodzenia pozbawiłem ją dziewictwa. To była nowa najwspanialsza chwila mojego życia. Następnego dnia ani na chwilę nie przestałem uśmiechać się ani o tym myśleć. Zrobiliśmy znacznie więcej niż w moich marzeniach. Bardzo chciałem komuś o tym opowiedzieć, ale stwierdziłem, że nikt nie uwierzy i zostanę wyśmiany. Moje obawy prawdopodobnie były słuszne – przecież niewielu szóstoklasistów ma to za sobą. Powtórzyliśmy to jeszcze trzy razy, ani razu nie użyliśmy zabezpieczenia (bo i skąd miałbym je wziąć?). Fakt, że nie jestem dzisiaj ojcem zawdzięczam pewnie tylko temu, że któreś z nas (albo oboje) jeszcze nie mogło mieć dzieci. Długo nie mogłem zrozumieć, dlaczego ze mną zerwała (po prostu byłem dupkiem: ona chciała gdzieś razem wyjść, a ja – tylko siedzieć w moim pokoju i zabawiać się). Gdy dzisiaj o tym myślę, cieszę się, że tak się stało – w przeciwnym wypadku prawdopodobnie zacząłbym świętować Dzień Ojca. Teraz możesz chcieć mnie zwyzywać, ale pamiętaj, że wówczas byłem małym, napalonym smarkaczem – nie myślałem o konsekwencjach. Na swoją obronę mogę dodać, że nauczycielka biologii zapytana o to, w jakim wieku chłopak może zostać ojcem odpowiedziała, że gdy będzie miał polucje, w wieku 16-19 lat (bzdura). Polucji nie miałem, ale sperma była mi już znana – mimo to uwierzyłem nauczycielce. W tym, co się stało, nie widziałem nic złego. Wręcz przeciwnie – dodało mi to pewności siebie. Pamiętam, jak trzy lub cztery miesiące później dwóch klasowych kozaków przechwalało się, ile razy widzieli gołą dziewczynę. Wtedy poczułem się rewelacyjnie. Nie rozumiałem dlaczego z tego pierwszego razu robi się coś wielkiego, dlaczego mówi się o gotowości do tego i o podjęciu decyzji. Ja nie podjąłem decyzji, bo w ogóle nie zastanawiałem się nad tym. Jaka gotowość? Byłem za młody na takie myślenie. Mając 13 lat pierwszy raz upiłem się wódką. To był sylwester, na który poszedłem ze starszym kuzynem. Wszyscy poza mną chodzili już do szkół średnich, ale nie przeszkodziło im to w upiciu mnie. Gdy ledwo stałem na nogach nagle ich olśniło i zabronili mi więcej pić. Obrażony poszedłem do jakiegoś pokoju trzeźwieć w samotności. Dołączyła do mnie dziewczyna znudzona imprezą. Długa rozmowa, w której pierwszy raz komuś powiedziałem, że nie jestem już prawiczkiem. Powiedziałem też, że jeszcze nigdy nie używałem prezerwatywy, po czym wyszła na chwilę z pokoju i wróciła z gumką. Tuż za nią wszedł mój kuzyn i zabawa się skończyła. Nie wiem, czy mogło wtedy do czegoś dojść (pewnie nie), jednak rozmowa z nią tylko upewniła mnie, że nie zrobiłem nic złego. A kuzyn stał się moim późniejszym źródłem prezerwatyw i alkoholu. Podczas gdy wielu 13-letnich chłopaków nie może doczekać się bycia starszym i uprawiania seksu, ja wiedziałem, że seks już jest dla mnie osiągalny i nie mam powodu, żeby czekać. Musiałem tylko znaleźć okazję. Szukając jej zrobiłem coś obrzydliwego, za co takich gówniarzy powinno się publicznie wieszać za jaja – próbowałem wykorzystać pewną dziewczynę, rok młodszą. Wtedy nie myślałem, że usiłuję ją wykorzystać, po prostu traktowałem to jak zabawę. Ostatecznie nic nie zrobiłem tylko dlatego, iż bałem się, że powie rodzicom. W drugiej gimnazjum rozmawiałem ze znajomym, który od kilku miesięcy chodził z pewną dziewczyną. Żalił się na pewien osobisty problem, na co mu odpowiedziałem: „Ale przynajmniej masz kogo [email protected]#$%^&@*”. Zaśmiał się i powiedział, że oni jeszcze tego nie robili. Nie mogłem w to uwierzyć. Zwykle chłopacy w tym wieku nie wierzą sobie wzajemnie, że któryś z nich uprawiał seks. Ja nie uwierzyłem, że on wciąż jest prawiczkiem – miałem tak bardzo skrzywioną psychikę, że nie mogłem zrozumieć chodzenia z kimś i nieuprawiania seksu. Kolega, wspólnie ze swoją dziewczyną, wrobił mnie w randkę w ciemno. To była przyjaciółka jego dziewczyny. Ona widziała mnie już wcześniej na jakimś zdjęciu i spodobałem się jej. Bez wzajemności, ale nie znałem żadnej dziewczyny, z którą chciałbym chodzić, a chciałem mieć dziewczynę. Mieszkała w miejscowości oddalonej o kilka kilometrów od mojego miasta, więc widywaliśmy się rzadko. Przeważnie to były spotkania we czwórkę – ci, którzy nas poznali i my. Pewnego dnia, gdy z kolegą szliśmy na kolejne spotkanie z dziewczynami do domu jednej z nich, ten powiedział, że zamierzają tego dnia mieć swój pierwszy raz. Dał mi jedną prezerwatywę żartując, że może i ja skorzystam. Gdy dotarliśmy, dość szybko poszli do drugiego pokoju. Wiedzieliśmy co tam robią – co my mięliśmy robić? Jak dowiedziałem się kilka miesięcy później, tamtego dnia tylko my zużyliśmy prezerwatywę, bo jego dziewczyna rozmyśliła się. Jednak to był chyba jedyny mój kolega, który uprawiał seks przed skończeniem gimnazjum. W trzeciej klasie spędziłem kilka dni u rodziny daleko od mojego domu. Z rok młodszą kuzynką trafiłem na przyjęcie urodzinowe jej koleżanki. Wielu gimnazjalistów obojga płci, znaczne ilości alkoholu. Podobno byli też gdzieś rodzice, ale ich nie zauważyłem. Wtedy pierwszy raz w życiu zapaliłem trawkę i zabawiłem się z dziewczyną, która już nie była dziewicą. Tak – jacy gimnazjaliści są nieodpowiedzialni... Czternaste urodziny dziewczyny – impreza w domu z alkoholem, trawką i seksem. Uważasz, że winni temu są rozbrykani nastolatkowie, czy rodzice, którzy skryli się w swojej sypialni żeby nie przeszkadzać? Kilka tygodni później w mojej klasie rozwiązała się dyskusja na temat seksu. Uczestniczyłem w niej biernie – tylko słuchałem i nie mogłem zrozumieć ich podejścia do tematu. W pewnym momencie kolega zapytał mnie, czy jestem prawiczkiem. Odpowiedziałem, większość nie uwierzyła. Dwie dziewczyny i jeden chłopak zaczęli wypytywać o szczegóły. Jedna z dopytujących dziewczyn kiedyś ze mną flirtowała. Nie byłem zainteresowany, więc przestała, jednak po tym wyznaniu zaczęła na nowo (dziewczyny – nie lubicie prawiczków?). Tym razem dopięła swego. To było dość dziwne: chodziłem z nią już 9. rok do jednej klasy; swego czasu, w podstawówce, byliśmy bardzo dobrymi znajomymi. „Chodziliśmy” ze sobą niecałe dwa miesiące, zużyliśmy kilka prezerwatyw, skończyliśmy gimnazjum i poszliśmy do różnych szkół średnich. Słyszałem później mało pochlebne opinie o niej. I wciąż dziwnie się do mnie uśmiecha, gdy mijamy się na ulicy. Wkrótce po zakończeniu roku szkolnego poszedłem na ognisko. Ojciec pomógł rozpalić stos, matka przyniosła jedzenie, później oboje gdzieś zniknęli. Wiedzieli, że mamy butelkę wódki, ale im to nie przeszkadzało. No bo przecież co złego w tym, że grupka 14-16 latków wypije trochę wódki? W rzeczywistości mięliśmy trzy litry, co dało średnio po szklance na głowę – wystarczająco dużo, żebym zaczął przystawiać się do jednej z koleżanek. Tej nocy była powściągliwa (to nawet dobrze, bo nie miałem gumki), ale na następnym ognisku, dwa tygodnie później, już nie. W pierwszej liceum, na imprezie noworocznej, zauważyłem ładną dziewczynę. Byłem już pijany, więc nie miałem problemu, żeby do niej podejść i zacząć z nią tańczyć. Ona nie była bardziej trzeźwa. Nigdy wcześniej jej nie widziałem; byłem przekonany, że jest o rok lub dwa lata ode mnie młodsza. Po ponad godzinie tańczenia, kiedy coraz bardziej ją obłapiałem i wszystko wkoło coraz bardziej wirowało, poszliśmy do męskiej łazienki, gdzie było spokojniej. Nie znaliśmy swoich imion, ale ją pocałowałem. Nie trwało to długo, bo szybko przede mną uklęknęła. Zrobiła to sama z siebie – niczego jej nie sugerowałem. Stałem oparty o ścianę przy pisuarach, przechodziło obok nas wielu ludzi. Wszyscy byli pijani: ich nie obchodziło, co robimy, nas nie obchodziło, że się patrzą. To był właściwie mój pierwszy lodzik i nie byłem zadowolony, że tak to się dzieje, ale alkohol robi swoje. Nie wiem, co działo się później, bo wkrótce urwał mi się film. Po powrocie do szkoły chciałem dowiedzieć się czegoś o tej dziewczynie. Zapytałem kolegi, czy pamięta tą, z którą tańczyłem. Spytał: - Tą, która zrobiła ci loda? - Skąd wiesz? - Widziałem. Mogę tylko cieszyć się, że telefony z aparatami były wtedy mało popularne. Szybko poznałem jej imię, dowiedziałem się, do której szkoły chodzi, że jest starsza ode mnie o rok i że mój penis nie był pierwszym w jej ustach… Pewnie nie był nawet w pierwszej dziesiątce. Wówczas postanowiłem, że nie będę więcej zabawiał się z pijanymi dziewczynami – zwłaszcza, gdy sam będę pijany. W liceum, do którego chodziłem, dziewczyny nie dawały na prawo i lewo, a nie byłem zainteresowany chodzeniem na imprezy innych szkół, gdzie łatwiej było jakąś zaliczyć niż załapać się na darmowe piwo. Ludzie zaczynali wiązać się w pary, ja znowu nie mogłem znaleźć dziewczyny i zapowiadało się, że długo tak zostanie. I w sumie nie przeszkadzało mi to – seks miałem już za sobą, a nie widziałem innego powodu do chodzenia z kimś. Nadszedł czas osiemnastek. To takie fajne imprezy, na których prawie nigdy nie brakuje alkoholu i prezerwatyw – to połączenie jest niebezpieczne, szczególnie, gdy pod ręką jest jakieś wolne pomieszczenie. Na jednej z nich jakaś dziewczyna zaczęła tulić się do mnie. Przeszła mi przez głowę myśl, żeby spędzić miło czas, jednak mając wspomnienia opisanego sylwestra – odmówiłem. Po prostu odszedłem od niej i usiadłem między jakimiś dwoma chłopakami, żeby nie miała już możliwości tego powtórzyć. Obraziła się na mnie. Pamiętam jej oburzoną minę. Kilka par spędzało wtedy przyjemne chwile, a ja siedziałem z kolegami i upijałem się coraz bardziej. Już następnego dnia stwierdziłem, że to głupie z mojej strony. Dlaczego odmówiłem sobie przyjemności?! Czułem się jak frajer, dlatego od tego czasu korzystam z każdej okazji. W całym tym nastoletnim seksie najzabawniejsze jest to, że równie dobrze mogłem zaliczać dmuchane lalki. Te dziewczyny tylko leżały jak kłody, a ja nie byłem lepszy. Będąc młodym nastolatkiem przeżywa się to jakoś inaczej. Największą przyjemność dawał sam fakt, że to się w ogóle dzieje. To tak jak pozwolić pięciolatkowi poprowadzić samochód – będzie cieszył się jak... dziecko, ale nie poczuje przyjemności z prowadzenia dopóki trochę nie podrośnie. Heh, pamiętam, z jaką finezją odbyłem swój pierwszy raz. Tak naprawdę to dziecięca zabawa, a nie seks, ale ma duży wpływ na psychikę. Najsmutniejsze natomiast – że zdecydowana większość dzieciaków bawiących się w dorosłych miała bardzo słaby kontakt z rodzicami. Bo rozwód, bo śmierć, bo alkohol, bo praca. U mnie było podobnie – ojciec zmarł, kiedy miałem 5 lat; fatalny kontakt z matką. Te dzieciaki po prostu nie rozumieją, że nie powinny tego robić. Wyśmieją i zignorują każdego, kto będzie mówił coś innego. Przecież jest przyjemnie – co złego może w tym być? Do tego uczucie, że jest się lepszym od rówieśników. Nie zrozum mnie źle – nigdy nie przechwalałem się tym i nie wywyższałem z tego powodu (a nawet to ukrywałem), jednak świadomość, że inni wciąż są prawiczkami dawała satysfakcję, dodawała pewności siebie. Mówi się, jacy nieodpowiedzialni są gimnazjaliści uprawiający seks, zamiast psioczyć na rodziców i ich oświecać. W szkole mówi się o niepewnej antykoncepcji i różnych chorobach, a nie wspomina się o skutkach emocjonalnych niewłaściwego i przedwczesnego rozpoczęcia życia seksualnego – a takich nie brak i w praktyce mogą przypominać problemy osób, które w dzieciństwie były wykorzystywane seksualnie (bo i przecież, jeśli dziewczyna niegotowa, a chłopak nalega – to JEST wykorzystywanie). Uprawianie seksu w wieku 15 lat nie ma większego sensu. Przeważnie jest kiepsko i za wcześnie. Efekt jest taki, że nie można cieszyć się tym w pełni i później żałuje się tego. Jeśli jesteś piętnastoletnim chłopakiem, który ma to za sobą, to pewnie nie zgadzasz się, że jest kiepsko, ale wierz mi – gdy się dostatecznie dojrzeje, przyjemność jest znacznie większa. Gdy już będziesz mieć 20 lat, nie będzie miało znaczenia, kiedy był Twój pierwszy raz, bo już prawie dla wszystkich seks będzie czymś normalnym (wprawdzie nie wszyscy dwudziestolatkowie mają to za sobą, ale gdy hormony już się uspokoją, to nie robi takiego wrażenia). Ja wstydzę się przyznać, że uprawiałem seks mając 12 lat, bo to po prostu śmieszne. Puszczanie się z wieloma też jest bez sensu – to lecenie na ilość, zamiast na jakość. Żeby komuś zaimponować? Zaliczenie wielu dziewczyn jest proste, zaliczenie wielu chłopaków – jeszcze prostsze. Żeby zaspokoić się? Od tego masz ręce. I jeśli jesteś w stanie zadowolić się jednorazowymi przygodami, to naprawdę masz niskie wymagania: przeważnie jedna pozycja, brak eksperymentów i większości przypadków to tylko „szybki numerek” – przecież to jest po prostu kiepskie. Nastolatek jest podatny na różne bodźce i tak intensywne doświadczenie jak seks nie może nie pozostawić śladu na psychice. Jeszcze trzy-cztery lata temu uważałem, że ten ślad jest dobry: byłem pewny siebie, nie miałem problemów w kontaktach z dziewczynami i nie myślałem bez przerwy o tym, kiedy będzie mój pierwszy raz – jak robiło to wielu moich znajomych. Nie zauważyłem jednak, że ten ślad ma też swoją złą stronę: uznałem seks, za coś zupełnie normalnego, prawie jak podanie ręki na przywitanie. Dodatkowo jakieś kalectwo emocjonalne – dziewczyny nie szukałem z potrzeby bliskości czy miłości, a po to, żeby zrobić sobie dobrze. I dzisiaj próbuję wiązać się z dziewczynami, ale po prostu tego nie potrafię. A czy ten nastoletni seks w ogóle jest warty zachodu? Prawdziwą przyjemność poznałem dopiero na pierwszym roku studiów (19 lat, więc w sumie wciąż nastolatek), z pewną dziewczyną, która była chyba znacznie lepiej doświadczona niż ja i miała bardzo podobne upodobania do moich. Wiele razy, wiele pozycji, bez wstydu i obaw, że ktoś nas nakryje. Ale to już inna historia. Dziś mam 21 lat. Za kilka dni rozpocznę trzeci rok studiów na jednej z lepszych polskich uczelni – to istotne, bo wbrew pozorom wiele tutejszych dziewczyn nie jest trudniejszych od wytapetowanych gimnazjalistek. Zresztą – sam trudniejszy nie jestem. W efekcie moich dziecięcych przygód nie widzę nic nadzwyczajnego w seksie. Nawiązując do jednego z tutejszych tematów: bez wahania poszedłbym do łóżka z przyjaciółką i nie widzę powodu, dla którego miałoby to cokolwiek zepsuć – możemy zwierzyć się sobie, możemy razem zjeść czy pójść do kina i możemy zrobić sobie dobrze (o ile jednak jest jasność co do motywów; nie może być tak, że ktoś chce jednorazowej historii, a druga osoba myśli o czymś więcej). Jedno z najwspanialszych wspomnień – pierwszy raz – stało się wspomnieniem największego błędu i, po prostu, szczeniackiego wybryku. Naprawdę bardzo zazdroszczę tym, którzy przeżywali swój pierwszy raz w wieku 17., 18., czy nawet 21. lat, ale w poważnym związku i z miłości, jeżeli ona w ogóle istnieje. Najgorsze dla mnie jest to, że jedyna dziewczyna, z którą chciałbym być w poważniejszym związku to ta, z którą przeżyłem swój pierwszy raz. Zadurzyłem się w niej mając niespełna 12 lat i trwa to do teraz. Czasami ją spotykam, nie mogę wtedy przestać uśmiechać się. Ta dziewczyna jest po prostu perfekcyjna. Do tej pory pamiętam, kiedy ma urodziny, jaki kolor był jej ulubionym i kilka innych drobnostek. Cieszę się, że napisałem ten post, bo dzięki temu przypomniałem sobie, co wtedy przeżywałem. Marzyłem o Niej przez pół roku, uznałem Ją za ideał. Myślałem, że nie mam u Niej szans, „nie ta liga”. I nagle, pewnego dnia, siedzimy w ciemnym pokoju i całujemy się. Pijemy herbatę z jednego kubka, a kilka dni później leżymy obok siebie zupełnie nago i pieścimy się wzajemnie. Dla dwunastolatka to niezwykle intensywne doświadczenie i nie żałuję tego. Niestety było mi mało i posunąłem się o krok za daleko. Spędziłem z Nią niesamowicie cudowne chwile, które mogły trwać znacznie dłużej, ale to przekreśliłem, bo nie mogłem wacka w majtkach utrzymać. Bo nikt mi nie powiedział, że jest za wcześnie. PODSUMOWANIE Mam 21 lat, rozprawiczyłem się mając 12 lat, w 6. klasie podstawówki. Zanim poszedłem do szkoły średniej miałem za sobą seks z 5. dziewczynami. W rezultacie do seksu nie potrzebowałem żadnego uczucia, była to po prostu kolejna używka, obok alkoholu i trawki. Wówczas mi to nie przeszkadzało, jednak dzisiaj żałuję. Bo tak naprawdę, to, że się zabawiałem nie ma dziś znaczenia, a brakuje mi tego, że nie byłem (i póki co – nie potrafię być) w poważniejszym związku. Otarłem się o bycie trzynastoletnim ojcem, straciłem świetną dziewczynę i zeszmaciłem się. W dodatku dziś wiem, że przyjemność wtedy była mierna, nie warta tego, co straciłem. Miałem tak skrzywioną psychikę, że nie wyobrażałem sobie chodzenia z dziewczyną i nieuprawiania z nią seksu i byłem gotów wykorzystać dziewczynę, żeby zrobić sobie dobrze. Teraz zazdroszczę tym, którzy wiązali się w związki z zauroczenia, a nie dla seksu. Oni mają dziś wspomnienia fantastycznych chwil ze sobą, a ja – wspomnienia wątpliwej przyjemności. Mimo wszystko nie mogę zgodzić się, że piętnastolatkowie pod żadnym pozorem nie powinni uprawiać seksu. Uważam, że ważniejsze od wieku są okoliczności, w jakich do tego dochodzi oraz to, jak daleko się posuną. Jeżeli związek jest poważny (raczej dwa lata, nie dwa miesiące) i nie robią tego z ciekawości, presji rówieśników czy żeby być fajnym – nie zrobi to z nich seksualnych psycholi nawet, jeśli zaczną za wcześnie. Jeśli to będzie jednorazowa przygoda, bez powtórek co tydzień – też nie powinno być tragedii (o ile dziecka nie zrobią); może tylko chłopak będzie spędzał więcej godzin sam na sam ze swoją ręką i może będą trochę żałować, gdy już spotkają miłość. Jakkolwiek jednak zaczekać też nie zaszkodzi; sam poczułem się gotów do seksu mając 19 lat. Nie ma po co się śpieszyć: zacząłem w szóstej klasie, przerwę miałem tylko w pierwszej gimnazjum i naprawdę – z wiekiem smakowało coraz lepiej. Kilka uwag na koniec: już musicie to robić, może pobawcie się oralnie – brak ryzyka ciąży i można w ten sposób świetnie poznać ciało i reakcje partnera. Wg mnie doskonała forma seksu dla nastolatków (a może nawet dla wszystkich par przed ślubem). już będziesz mieć to za sobą – zachowaj to dla siebie. Rozgłaszając to wszystkim tworzysz modę na utratę dziewictwa, a to bardzo złe. jesteś chłopakiem – nie nalegaj, bo później będzie czuła się wykorzystana. jesteś dziewczyną – pamiętaj, że tak naprawdę to od Ciebie zależy, kiedy będzie pierwszy raz (pomijając kwestię gwałtu). Nie rób tego, żeby uszczęśliwić faceta, bo jeśli kiedyś zerwiecie – będziesz bardzo żałować”.
pierwszy raz w wieku 17 lat